Dzień dziecka

Podczas 79-tego spotkania naszego klubu dowiedziałam się, że będę dla Was pisała przez kolejne kilka miesięcy. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ oprócz opisywania czystych faktów mogę w tym miejscu wykorzystywać wyobraźnię.  Jak wiadomo fantazja jest  także domeną dzieci, a ich święto było dziś tematem przewodnim spotkania.

Pierwsza przemowa , debiutancki występ Izabeli Czubak dosłownie zwalił mnie z nóg. „Ukradzione echo z lasu” – sam tytuł brzmi poetycko.  Iza przedstawiła nam swój sposób patrzenia na świat, który porównała do lasu, a nawet dżungli. W metaforyczny sposób ujęła zmaganie się z trudnościami i przełamywanie własnych lęków. Przeniosła nas w miejsce, w którym nie waha się być sobą.

„Moja podróż” –  zagadkowa nazwa drugiego przemówienia. Tym razem Igor Orlicki opowiedział nam fragment ze swojego życia. Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć go w roli mówcy, który nie do końca kontrolował swoja mowę ciała ze względu na silne emocje. To spowodowało, że przemowa była niezwykle naturalna. Spora dawka autoironii i ciekawa historia sprawiły, że przeżywaliśmy to wszystko razem z nim.

Ostatnia mowa jest moim dzisiejszym faworytemJ Stefan Zemke zatytułował ją „W życiu dobrze stać na trzech nogach”. Inspirujące przemówienie człowieka, który swoje teorie jest w stanie poprzeć faktami. Według Stefana, żeby w życiu osiągnąć satysfakcję należy zadbać o wykształcenie, otoczenie i hobby - jako obszar w którym możemy pobyć sami ze sobą.

Podsumowując dzisiejsze spotkanie, jako dorośli dalej korzystamy ze swoich dziecięcych zasobów takich jak na przykład wyobraźnia. Bez niej nie powstałaby ani jedna ciekawa przemowa! Dodatkowo okazało się, że miejsce w którym każdy z nas może być sobą (ze wszystkimi dziecięcymi pozostałościami) jest nam potrzebne do osiągnięcia satysfakcji w życiu.

Autor: Izabella Gacka

Napisano: 2014-06-03