MAGIA w Crazy Roomie 15.09.2014

Jeśli myślisz, że poprzednie spotkanie Toastmasters Sopot Leaders to wszystko na co nas stać - to jesteś w wielkim błędzie! Na ostatnim evencie (15.09.2014) daliśmy prawdziwego czadu. Jestem ogromnie szczęśliwy, że mogłem to wszystko uwiecznić w postaci filmu, który już za chwilę obejrzysz...

Warto zacząć od tego, że tym razem spotkaliśmy się w gdańskim Starterze, a dokładnie w salce o nazwie Crazy Room. Jeśli nie wiesz co to oznacza, wyobraź sobie ze wchodzisz do pomieszczenia, w którym jest trawa, a kolor zielenii i spokoju przepełnia Twoją duszę. Sam Crazy Room inspirowany jest "Alicją w krainie czarów" T. Burtona. Wyrazistość tego spotkania była nie do przebicia. To wszystko nie tylko dzięki niezwykłej sali, ale również dzięki genialnemu przygotowaniu spotkania przez dwójkę prowadząych - Bartka P. oraz Hani W. Moim skromnym zdaniem - był to zdecydowanie najbardziej magiczny wieczór Toastmasters Sopot Leaders, jaki miałem okazję przeżyć.

Najbardziej utkwiła mi odegrana przez Bartka i Hanię scena z filmu "W pogoni za szczśćiem". Uwielbiam ten film, a jeśli nie wiesz o czym mówię, to obejrzyj krótki fragment tego filmu:


Widać było przygotowanie i duże zaangażowanie
prowadzących w każdą scenę, która przenosiła nas do innego wymiaru. Wszystko po to, by móc zrozumieć, że marzenia się spełniają... i warto o nie walczyć! To była cenna lekcja dla każdego z nas.

Prócz niesamowitej oprawy całego spotkania, przeszliśmy w końcu do trzech mów dnia. Z przyjemnością wystąpiłem jako pierwszy, opowiadając bajkę o bocianie Klekotku i lisie Chytrusku z repertuaru greckiego bajkopisarza Ezopa. Było to dla mnie duże wyzwanie, aby maksymalnie wcielić się w każdego z bohaterów. Na widowni nikt nie zasnął, więc było chyba całkiem dobrze :)

Kolejno wystąpiła Tatiana M. oraz Ewa S. Tatiana pokazała nam jak prowadzić mowę sprzedażową i zachęcać potencjalnych klientów do przyjęcia naszych idei. Ewa natomiast naraziła się Igorowi swoim ROASTEM. Czym jest roast? Otóż jest to gatunek rozrywkowy komedii scenicznej. Mimo, iż Ewa mówiła, że jest kiepskim komediowcem, to jedno trzeba przyznać - rozbawiła nas wszystkich do łez. Kąciki ust podnosiły się raz po raz, niemalże po każdym wypowiedzianym zdaniu :)

Ile można opowiadać - po prostu zobacz co wydarzyło się tego dnia w gorącej atmosferze TSL:




Autor: Arkadiusz Podlaski

Napisano: 2014-09-17