Zaskakujące odkrycie

Czy wiedzieliście, że mąka pszenna reaguje z drożdżami, a zbożowa nie? Słyszeliście, że niektórzy ludzie nigdy nie są samotni, ponieważ mają kilka głosów w swojej głowie? Czy zdajecie sobie sprawę, że wśród nas żyją osoby bojące się spać w lesie, ale sześć karabinów wycelowanych w ich stronę przy innej okazji nie robi na nich wrażenia? Te i inne zaskakujące odkrycia przedstawili uczestnicy poniedziałkowego, 72 spotkania Toast Masters Sopot Leaders.

Pierwszą niespodzianką była obecność tostera i mnóstwo propozycji degustacji jego wytworów. Kolejną sprawą, która wprawiła mnie w dobry humor była informacja, że prowadzącym będzie Michał Antoniak.To właśnie on nadał spotkaniu tytuł „Zaskakujące odkrycie”. Michał jest członkiem klubu od dwóch lat..Zręcznie wprowadził nas w tematykę spotkania, przedstawił zasady i po żarcie dnia niespodziewanie przeszedł do mów.

Pierwszą przemowę wygłosił Rafał Jaworski, który bardzo szybko zdobył sympatię słuchaczy. Trzymając w ręku pilot wodził publiczność za nos słowami „Wiecie co to jest? To nie pilot, to czasoprzesuwacz.”. Tym sposobem przewinął nam w szybkim tempie większą część swojego życia Dowiedzieliśmy się, że jest aktywny, pracowity i przedsiębiorczy. Pielęgnowanie ogniska domowego to ważna kwestia w jego życiu, ale nie jedyna. Opowiedział nam o swoim wielkim wyzwaniu jakim jest przemawianie do półtoratysięcznej publiczności, podczas gdy jego strefa komfortu obejmuje dwóch słuchaczy.,,Jestem tutaj po to, aby ten mój cel był możliwy do osiągnięcia. Mam nadzieje ze z Waszą pomocą”.

Kolejnym mówcą tego wieczoru był sam Prezes Klubu, czyli Igor Orlicki. Przedstawił nam cztery sposoby radzenia sobie z krytyką: ucieczkę, usprawiedliwianie się, atak i asertywną akceptację. Ta ostatnia polega na tym, że się nie bronimy, nie atakujemy i nie tłumaczymy. Wymaga pewności siebie, która nie jest zbudowana na tym co myślą o nas inni, lecz takiej, która mówi, że jestem dobry taki jaki jestem. W pewnym momencie przemowę gwałtownie przerwał Bartłomiej Płochacki twierdząc, że Igor „odwraca świat do góry nogami”. Okazało się, że było to zamierzone zilustrowanie czym może być asertywna akceptacja.

Końcowa część spotkania przebiegła gładko, dodatkową niespodzianką były gorące pytania, które pojawiły się w nadzwyczajnej kolejności. Ewaluacje mówców minęły w radosnej atmosferze, Michał zamknął spotkanie i zaprosił na integrację do sopockiego klubu Butelka.

Autor: Izabella Gacka

Napisano: 2014-04-19